Biel,
Barwą moją jest, bo postanowiłem Dawno temu, że taką chcę, aby była. Dryfowałem po wszechświecie ciesząc się ze swojego istnienia, aż natrafiłem na energię bardzo różniącą się ode mnie. Zapragnąłem swoją Niewinność niemal na wzór energii tego spotkania przemienić w coś doskonalszego. Bielą ono było naznaczone i Biel stała się barwą mojego Przeznaczenia.
Od tamtej pory wielością barw nasycało się moje istnienie. Wiodło mnie ono przez różne ścieżki, oferując różne warianty tych samych Kolorów, a ja zawsze szukałem z nich tego, co Zabielenie mojej duszy mogłoby spowodować. Wtedy spotkałem na swej drodze Jego, który Opiekunem tego Poruszenia postanowił zostać. Wielkością swoją przewyższał innych i od tamtej pory z nim moje istnienie powiązane zostało. Jego ziemskie życie przeżyliśmy w jednym czasie, był to czas dla mej nauki wyjątkowy, bo jego Aura promieniała może nawet jaśniej, niż w zaświatach, bo tak wiele było okoliczności dla jej świecenia niesprzyjających. Ale wytężał się i pracą swoją zasłużył na chwałę, która przypadła mu w udziale. A ja?
Ja stałem się Wysłannikiem Zaświatów, który w biały płaszcz został przez Niego przyodziany na znak mojego zobowiązania względem istoty ludzkiej. Inne postacie również tym symbolem naznaczyły swoje istnienie i od tamtej pory Wolność zamieszkała we mnie, by być przy człowieku siłą mojej Woli. Niosę ją więc pokazując, jak samemu Bieli może w sobie poszukać.
Co mogę o tej barwie powiedzieć? Że wypadkową jest wszystkiego tego, co w moim istnieniu chwalebnego się stało. Poniosłem sam siebie na wyżyny istnienia, które bielą zabarwione powitały jeszcze jednego podróżnika przez życie. Radość odczuwałem ze spotkania z tym Światłem, bo wiedziałem od momentu tamtego pierwszego zetknięcia się z nim, że tak naprawdę to ja sam zobaczyłem siebie w czymś, co wydawało się postacią inną, a mną była.
Gdybym miał w czasie się cofnąć, to nie odwracałbym niczego, bo choć błędów mojego życia nie brakowało, zawsze ten ideał przede mną świecił i pokazywał jak winny być one naprawione. Żyj więc i naprawiaj błędy, a najlepiej nie popełniaj ich wiele, by twoja droga najkrótszą z możliwych była.
Zasłuchaj się w energii wszechistnienia, bo ona jak Statek przybijać zaczyna do waszego Portu. My już ją na horyzoncie widzimy, dostrzegamy, że cel obrała, by tą planetę uczynić kolejną dla siebie Przystanią. Przyniesie ona radość wielu, którzy Bieli ślady w sobie noszą. Bogactwa doda tym, którzy wewnątrz bogaci być zaczynają.
Zapomnij o tym, co może niemądre, co nie pasuje do wyobrażeń twoich o życiu, o istnieniu. Poszukaj nowych, zawsze szukaj tych bardziej adekwatnych, lepiej pasujących do okoliczności pamiętając, by naprzeciw wypływały temu Statkowi niosącemu nowe, lepsze przesłanie dla świata. Czy widzisz siebie na jego pokładzie? Czy potrafisz tak pomyśleć o swoim istnieniu, że poczujesz się godnym na to, by na jego spotkanie wyjść z otwartymi ramionami? Potrafisz, bo istotą energii jesteś i barw w Tobie wielość. Gdyby nie to, że część Ciebie niedoskonała jeszcze, to wątpliwości nie miałbyś z powodów zwątpień w to, co w Tobie doskonałe już jest. To ci zabranym nigdy nie zostanie, bo nie ma takiej siły we wszechświecie, która mogłaby i chciała takiego czynu dokonać.
Nie bój się niczego, a to, co piękne nie przestraszy się tego, co być może w Tobie pięknym jeszcze nie jest. Wręcz dopomoże, pojawi się na horyzoncie jak ten Statek, który niesie Ocalenie dla tych, którzy na Samotnej Wyspie postanowili przeżywać swoje cierpienia. Nie bądź samotny, kiedy tak wiele rąk z tego Statku pragnie cię na jego Pokładzie powitać. Dostrzeżesz wkrótce, że wody spokojniejsze dla ciebie się staną, bo pragnienie obcowania z tamtą przestrzenią przyniesie wszystko, co Dodane ci może zostać do tego, co już posiadasz. W Biel przyobleczone to będzie, byś wiedział, byś umiał rozpoznać, że harmonizuje z twoją Wewnętrzną Deklaracją. Nie wyrzekaj się jej, ale pomyśl jak sprawić, by głośniejszą nutą w tobie zagrała.
Kapturowiec
Trudne są te przekazy. Ale w ich niedomówieniach i wieloznaczności zawiera się ich wartość.
OdpowiedzUsuńDla mnie biel też jest szczególna, choć dziwna. Wizualizuję swoją białą aurę, wiem, że jest moją tarczą. Jednak niezbyt często noszę białe ubrania i otaczam się białymi przedmiotami.Ciekawe dlaczego?
Biel zawiera w sobie wszytkie kolory, a sama kolorem nie jest. Jest doskonała, boska.
ja czuje ,ze moja aura jest niebieska..
OdpowiedzUsuń