środa, 15 lutego 2012

Doskonałość

Doskonałość zaczyna się tam, gdzie kończy się wiara w niemożność. Pojawiać się zaczyna i barwą złotą jaśnieć będzie w tych, którzy zapomnieć potrafią o troskach, choćby nic wokół nich innego nie było. Z pułapu takiego na życie patrzenia dostrzec bowiem można, iż ich mnogość jest tylko złudzeniem.

Wielkością swoją objąć można te zdarzenia, te historie, które pozornie niezbyt dobrym pomysłem się wydają; które niezbyt jasno się wyrażają i poprzez to objęcie stworzona zostaje przestrzeń, w której małymi, coraz mniejszymi się one wydają, bardziej nieznośną muchę przypominające niż problem realny.

Nie o problemach chcemy opowiadać, ale jak sobie z nimi radzić. I to nawet nie chodzi o konkretne porady, konkretne opowieści o konkretnych sprawach. To można pozostawić losowi, który sam w konkret energię ubierze. Skup się na tym, co myślą i uczuciem jest twoim; o tych rytmach wewnętrznych dyktujących konkretom określoną formę i kolejność ich pojawiania się w twoim życiu. 

Tak patrzywszy dostrzeżesz ogrom możliwości, ktore są przed tobą. Ogarnąć sobą będziesz potrafić te problemy twoje osobiste, zrozumiesz też innych, ale także dostrzeżesz przy okazji to, co dostrzegane nigdy przez ciebie nie było. To wielka tajemnica odwagi - skoku w życie, który bardziej zapominaniem jest przykrości zdarzeń przeszłych, niż w konkret ubieraniem tego, co się wewnątrz siebie czuje. To się dokonuje samo, bez wysiłku prawie, bo cechą energii wcielającej się w materię jest nastawienie na takie się z nią łączenie, by wszystkie w niej kierunki w konkrecie swoje odzwierciedlenie odnalazły.
Zapatrz się we wnętrze swoje i poznaj samego siebie jak nic i jak nikogo innego. To twój obowiązek wiedzieć, co się w twoim DOMU dzieje, jak ci w duszy gra i gdzie te źródła w tobie biją, a gdzie następne wybić mogą. Całą uwagę poświęciwszy temu zobaczysz, że kształtów wszystko nabiera; że te strumienie w korytach płyną, że myśl w materię ubrana objawi ci się niczym lustro, patrząc w które więcej o twoim wnętrzu ci opowie niż o prawach materią rządzących.

Dlaczego tyle prawię o twoich możliwościach niemal nieskończonych? Bo je MASZ, bo wiedząc czy nie bardzo sprawę sobie zdając prawo to w twoim życiu, dnia każdego znajduje swoje potwierdzenie. 
Zaufaj więc sobie i odkrywaj w sobie te uwarunkowania, a gdy już wiedzieć będziesz jakimi one są, zmienić je łatwiej będziesz umiał. Pamiętasz na pewno te chwile w życiu, gdy wszystko łatwo płynęło, jakby na swoim miejscu było. To właśnie to swobodne wyrażanie się energii, to właśnie była twoja obserwacja, że jak i w NIEBIE tak i na ZIEMI. Korzystaj z tej cechy, z tego, że energia daleko poza twoje ciało wychodzi i łączyć chce ciebie ze zdarzeniami, które o jej istocie chcą ci słówko szepnąć dotąd niepoznane, niesłyszane.

Zaufaj też i nam, bo w tym prowadzeniu energii pomagać chcemy. I choć może konkret życia mniej nas interesuje, to jednak znamy jego cel i powód jego istnienia. Chcemy, by dobrze wam się działo, by wnętrza wasze w tych zdarzeniach-lustrach tylko piękne swoje oblicza oglądały. Nie gub się za zasłoną pozorną, stworzoną przez złudną myśl, że może jakoś się uda, że jakoś to będzie... Będzie tak na pewno, że cokolwiek zdarzy się prawdę ci o sobie powie, a czy ty tą prawdę przyjąć umieć będziesz jest inną opowieścią, której niejedna, inna pieśń zaświatowa jest poświęcona.

Świecę więc wam jak latarnia, byście kierowali myśli i uczucia swoje w stronę ŚWIATŁA mego. Jeśli do mnie dotrze, to powiedzieć będzie można, że do Jasności dotarły. Połączenie takie, jak statki na morzu, umożliwi bezpieczne przedarcie się przez nawet najbardziej wzburzone morze. Zapomnij o troskach i w myślach swoich mosty ze światła buduj do uczuć ciepłych, radosnych, do chwil istnienia w Błękicie prowadzących.

Mędrzec

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz