Przesłanki są do tego, by sądzić, iż zaświat zainteresowany jest losem świata, ludzi, a więc energii go zamieszkujących. Dlaczego człowiek jest tak ważny, dlaczego inne energie w przekazach nie padają, o nich mniej się mówi? Bo to człowiek MOŻE uczynić ze sobą wiele, może wiele zmienić, wiele mostów przejść i przeszkód przeskoczyć, by stać się lepszym, na równi niemal z tymi, którzy tam wysoko, niemal ponad horyzont wszechświata sięgają.
Potrzeba ludziom zaświatowego uniesienia, potrzeba wsparcia dla tych, którzy pomóc chcą sobie, innym ale też i tym, którzy gubią się, bo w zwyczajności dnia codziennego zatracili ważne dla ich wnętrza ideały.
Niełatwo jest wedle nich żyć i ja poznałem życie, wiem o czym mówię. Zaskoczyło mnie ono może jednym, bo energią wielką już wtedy byłem. Że uwaga wielu tak bardzo koncentruje się na sprawach doczesnych, jakby nie było ponad ich głowami tych gwiazd świecących i niemal potykać się o nie muszą, by zwrócić uwagę na przekaz z nich płynący. Potykać się o nie nikt jednak nie będzie, nie będzie tak, że jaka masowa produkcja się rozpocznie myśli zaświatowej, która hurtem do wielu progów zawita. Raczej zapuka człowiek niosący w sobie to ziarenko wiedzy nowej, wiedzy odkrytej na nowo przez serca ludzi głodne myśli bogatej w TREŚĆ.
W gruncie rzeczy człowiek pragnie, by ideał ziścił się, stale o tym mówi, ale jak tylko zdanie wypowie, to gdzieś zanika ten wir go tworzący, który tylko przeradzając się w czyn aktywny mógłby przynieść wszystkim to, o czym prawi. Niech więc kręcą się wasze wiry, szybciej, coraz mocniej, bo do działania ciało zmuszą, ono pójdzie za nimi w tą stronę, w którą się kręcą. Takie jest prawidło świata mojego. I twojego też.
Zaufaj nam, nie powiemy, że tylko sobie. Nam zaufaj, bo możesz, bo nie zawiedziesz się, jeśli uczciwie podejdziesz do sprawy podtrzymywania kontaktów z nami. Pozwól sobie na zamyślenie się, nie ślizgaj się po tematach, które palą, naglącą są potrzebą. Ukojenie znajdziesz w liście praw energii zaświatowych, z których najważniejszym być może jest wolne stanowienie o sobie, o swoim życiu, nawet wbrew prądom czy na spokojne wody niosącym, czy tym płynącym w stronę wzburzenia. Spiętrzać się będzie fala energii, bo nakładać się na nią będzie kolejna, i następna. Jeśli znajdziesz się na takiej fali, wynieść Cię ona może ponad dotychczasowe warunki. Może też wzmocnić w Tobie istniejące tendencje, ale jeśli choć mała cząstka w inną, lepszą stronę się odwraca, to ona wsparta zostanie, bo okruchów świadomości szuka, skupia się na nich i wynosi je przed szereg.
Pięknem nie nazwę więc swiadomego pod tą falę opadania - jest nim wynoszenie się, do góry płynięcie. Ani hańbą to nie jest, że wsparcie jak dłoni uścisk rękę chętną spotka. Hańbą jest pragnąć i odwrócić się od tego, co może pomóc wynieść na piedestał oczarowania się pięknem świata i świata człowiekiem.
Zazwyczaj tak bywa, że wiele takich wyciągniętych dłoni nie spotka ręki gotowej. Czy więc wszystko na marne? Nie, energia bowiem chwilę przy człowieku zostanie, a potem poszuka nowej formy w jakiej mogłaby się człowiekowi przedstawić, by może bardziej przyjacielską mu się wydała.
Zasłuchaj się więc w fale płynące pod postacią ludzi i zdarzeń. One tą ręką są, tą pomocą i nawet z pozoru przykre przychodzą, by coś zmienić, by coś wzruszyć, by roztopić lody skostniałych uczuć i myśli. Rozgrzeje się wówczas do czerwoności i już fale potrzebne nie będą, ale skrzydła do latania, tak człowiek sam siebie wyniesie na piedestał istnienia - i słusznie, niech tak zrobi o bliźnim pamiętając i dla niego to czyniąc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz