środa, 21 września 2011

Nadejdzie taki czas

Nadejdzie taki czas, kiedy waśnie między narodami się skończą.
Nadejdzie taki czas, kiedy Ja pokażę się wam w całej okazałości swojej.
Będzie czas przemian i niezmienności przeplatał się wzajemnie jak wstęgi barw na niebie pod biegunem.
Będzie czas, gdy zawiłości języka nie będą zasłaniać prawdziwych znaczeń w nich ukrytych.

Wola. 

Będzie wola taka Nieba i Ziemi połączonych w coraz mocniejszym uścisku, by dobrze się pomiędzy nimi układało.
Będzie wola ludzi i istot pod niebem żyjących, by porozumienia szukać na dotychczas nieznane sposoby.

Będzie czas radości wypełniającej sobą każdy dzień. Gdzie szarość zniknie z twarzy goszczącej już tylko uśmiech.
Nadejdzie czas swady, która przyczynkiem się stanie do ostatecznego rozwiązania kwestii: jak skutecznie przemawiać do siebie?

Zagrożenie idzie z przyszłości, które w niwecz obrócić może plany powyższe. Groźnym ono nie jest, bo pieczę trzymamy nad Czasem, którym wasz świat się rządzi. Czyni on waszą przestrzeń bardzo przewidywalną albowiem bezczas stoi ponad tym w co wy uwikłani jesteście. Rozmawiam z wami z tego pułapu i z niego przekazuję me myśli. Co widzę więc za tą czasu zasłoną? Że dobrze będzie. 

Gdzie siebie widzę za lat sto, tysiąc? Tutaj, bo wcielać się na ziemi nie mam już zamiarów. Nie tak splatać się będą moje losy z historią waszą czasem naznaczoną. Pragnienie moje to przyglądać się wam - tym teksty spisującym i tym, którym żyjąc coraz trudniej o złapanie pełnego piersi oddechu.

Zawdzięczam ten stan własnej determinacji i uporowi w dążeniu do tego, co zawsze postrzegałem jako swoje Światełko w tunelu. Wspierać więc będę każdego, kto niezłomność w sobie odkryje i postanowi, że go nie opuści choćby i Siódmy Świat miał się skończyć. Tego na szczęście nie przewidujemy. 

Widzimy jednak trudności, bo statek z nową energią przybija już do portów przemiany. Ugościć się ona musi, a tam gdzie połączenia nie zbudowane są jeszcze tam też dotrze i sama utoruje dla siebie drogę. Dlaczego tyle o tej nowej energii mówimy? Bo szanse ma ona wszystkich oblicze zmienić na to bardziej uśmiechnięte i z życia zadowolone. Potrafisz jej napływ do siebie przyjąć? Potrafisz odpowiedzieć przemianą na jej powitanie, która da jej szansę pozostać w tobie na dłużej? Obyś potrafił, a ja ci w tym pomogę. Stanę i zatrzymam tę falę napływającą i po kropelce jej nektar będę ci do rąk podawał. A ty napoisz się nią tyle ile potrzebował będziesz. Nie martw się więc, że sam pozostaniesz na "placu boju". Ja stanę Murem za tymi, którzy chcąc wiele z siebie dać nie będą mimo wszystko potrafili.

Staje się rzecz wielka. W symbiozę wchodzi Ziemia i Niebo, pokazując jak ważne stają się związki z Domem waszym. To zabawne, że domem Ziemię nazwiecie, choć jak stąd patrzeć Ziemia Niebem energii się wydaje, a nie odwrotnie. Tymczasowo bowiem w jej otchłań się ona rzuca w całej swej odwadze wielkiej, by zaznać uniesień kręcących energią, napotykającą coraz to nowe dla siebie wyzwania. Potem wraca do domu i opowiada jak ta Bajka się dla niej skończyła. My słuchamy wyrozumiale i ciszą reagujemy na wszelkie: nie udało się. Wiemy, że Bajka jest bajką, że bujanie w tych ziemskich obłokach czasem krótkim w całokształcie istnienia pozostaje.

Ważności jego jednak nie odbieramy. Zachęcamy do poszukiwania perspektywy szerokiej, stąd nasze zawołanie: spójrz w Niebo, dostrzeż Gwiazdy zaświatowe i pomyśl, że to stamtąd jesteś. Oczami naszymi na siebie spójrz i dostrzeż, że drobiazgowość nie jest twoją cnotą. Jest nią miłość do bliźniego. Dostrzeż, że piękno twego ciała nie przekłada się na to, co sobą reprezentujesz jako istota jednocząca się wokół jednego kręcącego się wiru. Gdy to pojmiesz, piękno w tobie zamieszka i nie zniknie choćby niezbyt ci się twa ziemska powłoka podobała. Nie estetą bądź, ale Smakoszem ziemskich doznań wytrawnym. Poszukuj tych najlepszych, najsmaczniejszych dla siebie, albowiem one wzbogacają twoje przeżycie o najwartościowsze barwy. Je skarbem kiedyś nazwiesz, jeśli jeszcze nie nazywasz. Brzydotą brzydź się i nie zapatruj się na nią tak zapamiętale. Pomoże ci ona zrozumieć, że tylko miłe twemu serca zdarzenia warte są twego poświęcenia.

Kochamy was i serca w was wielkie widzimy. Choćby wiało i grzmiało, choćby spojrzenia tak chmurne były, że całe wnętrze nimi zasłonięte by było, to wielkością swoją zobaczyć i tak byśmy potrafili to serce złote, iskrzące się tysiącem świateł. Popędzi w waszą stronę wichura i tak wpadnie w wiry waszej energii, że Chmurność przegoni i piękno waszego wnętrza odsłoni. To wam obiecuję.

I jeszcze słowo jedno na marginesie tego wywodu: pięknem nazywajcie z szacunkiem się do siebie odnoszenie i je gloryfikujcie, nie swady. Siłę one stracą do życia, gdy energia je opuści, albowiem tak już jest, że ona ten świat zasila we wszystko to, co jest dla was najpiękniejsze i najwartościowsze. Kierujcie ją ku horyzontom, które mają przed sobą perspektywę szeroką, a nie ku tym, które ślepym zaułkiem się kończą. Zatrzymujcie w sobie chwile w swej prostocie piękne, bo poprzez prostotę energia najkrótszą drogą objawia wam swe najpiękniejsze oblicze. 

Poczujecie to jeszcze mocniej, a wtedy przypomni wam się, że tak właśnie ja wam niegdyś rzekłem. 

Mędrzec

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz